Bóg kocha mnie bezgraniczną miłością

Bóg kocha mnie bezgraniczną miłością

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Tak sobie myślę, że Bóg mnie kocha. Wiele razy słyszę jak Jezus mi podczas medytacji mówi, że kocha mnie. Tylko czasem łatwo o tym zapomnieć zwłaszcza w trakcie cięższych chwil. Zdarzają się podszepty tego złego czasem, którą napawają mnie wątpliwościami. Jednak ja należę do Jezusa. Jestem szczęśliwy, wiedząc, że Jezus się mną opiekuje i zaopiekuje.Wszystkie moje nałogi zostały mi zabrane dzięki wielkiej łasce Pana Boga. Uwielbiam te medytacje ignacjańkie, ponieważ w czasie tej godzinnej medytacji w ciszy naprawdę można usłyszeć głos Jezusa. Pamiętam jak podczas spowiedzi ustami kapłana Jezus powiedział mi, że mam piękną, czystą i białą duszę. Takie słowa słyszeć to było takie cudowne. Tych przykładów można by było mnożyć. Z Panem Bogiem.

Ewangelia (Łk 21, 25-28. 34-36)

Oczekiwanie na powtórne przyjście Chrystusa

«Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. a gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy,ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa,pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Bezsilność

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Od dłuższego czasu walczę z nerwicą. Jest to męcząca walka a nerwica bywa upierdliwa. Czasem przez moje objawy zawrotów głowy, obawiam się czy będę w ogóle w stanie pracować. Wczoraj w moim kościele zaczęliśmy projekt „Mocne kino dla młodych”. Oczywiście po cichu liczyłem, że będzie mało osób to może jako współorganizator dam radę na tym projekcie być. Osób było bardzo mało a i tak siedziałem w ostatnim rzędzie i przez cały film walczyłem z myślami, że zaraz z krzesła spadnę. Przygniata mnie to czasem, ale staram się pokładać ufność w Bogu. Tego samego dnia kilka godzin wcześniej zrobiłem sobie godzinną medytację ignacjańską. Pan Jezus cudownie mnie pocieszał w tej medytacji a ja aż głupio się przyznać ryczałem jak małe dziecko. Widząc ten film wczorajszy i ludzi z ich problemami to aż mi wstyd, że ja z takim problemikiem często sobie nie radzę.Próbuję znajdywać sens w tym cierpieniu, że to mnie nauczy pokory, szanowania innych. Staram się mówić „Jezu ufam Tobie”.Czasem jednak mam myśli, że nie ma we mnie szczerości w tym.Poniżej będzie link do zwiastunu tego filmu, który serdecznie polecam. Z Panem Bogiem.

Ewangelia (Łk 21, 34-36)

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa,pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Jesteś dla mnie wszystkim

Jesteś dla mnie wszystkim

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Kolejne moje przemyślenia w trakcie medytacji ignacjańskich. Była to medytacja na podstawie fragmentu:

Ewangelia wg św. Łukasza 9, 18 – 27

Wyznanie Piotra

Gdy raz modlił się na osobności , a byli z Nim uczniowie , zwrócił się do nich z zapytaniem : « Za kogo uważają Mnie tłumy ?» Oni odpowiedzieli : « Za Jana Chrzciciela ; inni za Eliasza ; jeszcze inni mówią , że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał ». Zapytał ich : « A wy za kogo Mnie uważacie ?» Piotr odpowiedział : « Za Mesjasza Bożego ». Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich , żeby nikomu o tym nie mówili .

Pierwsza zapowiedź męki i zmartwychwstania

I dodał : « Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć : będzie odrzucony przez starszyznę , arcykapłanów i uczonych w Piśmie ; będzie zabity , a trzeciego dnia zmartwychwstanie ».

Warunki naśladowania Jezusa

Potem mówił do wszystkich : « Jeśli kto chce iść za Mną , niech się zaprze samego siebie , niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje ! Bo kto chce zachować swoje życie , straci je , a kto straci swe życie z mego powodu , ten je zachowa . Bo cóż za korzyść ma człowiek , jeśli cały świat zyska , a siebie zatraci lub szkodę poniesie ? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi , tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie , gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów . Zaprawdę , powiadam wam : Niektórzy z tych , co tu stoją , nie zaznają śmierci , aż ujrzą królestwo Boże

W trakcie tej medytacji pojawiły się pytania typu kim dla mnie jest Jezus. Jedyne słowo wtedy jakie mi przyszło do głowy to WSZYSTKIM. Bardzo mocno uświadomiłem sobie jak ważny dla mnie jest Jezus. Jednocześnie w trakcie tej medytacji usłyszałem w głowie słowa „Chodź za mną”. Niestety chyba dalej nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób miałbym iść za Jezusem. Czy założenie rodziny, czy kapłaństwo.Nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości, że pragnę iść za Jezusem.Prawda jest też taka jak w tym fragmencie, że naśladowanie Jezusa to też niesienie krzyża swojego, co nigdy człowiekowi się raczej nie kojarzy z czymś bezbolesnym. Z Panem Bogiem.

Spotkanie z bezdomnymi i cudowne uzdrowienie

Spotkanie z bezdomnymi i cudowne uzdrowienie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Byłem trochę zniechęcony, że dwie osoby nie dały rady przyjść nas wspomóc na tym spotkaniu. Następnie z rana zadzwoniła nasza gitarzystka, że będzie i wtedy się ucieszyłem. Przyszedł Jacek, któremu jakiś czas temu dałem różaniec, oraz pierwszy raz był u nas jak leciał film „Ignacy Loyola”. Mówił wtedy, że film go bardzo poruszył. Dzisiaj już na którymś z kolei spotkaniu się pochwalił, że ma dom, żonę i pracę. Jeszcze ma problem z alkoholem ale i z tego wierzę, że wyjdzie z pomocą Boga. Niesamowite rzeczy w jego życiu robi Bóg. Kolejna osoba z kolei powiedziała świadectwo uzdrowienia. Jakiś czas temu na jednym z naszych spotkań poprosiła nas o modlitwę. Osoby odpowiedzialne za to zaczęły się modlić, następnie przez dwie godziny ta osoba czuła jakieś ciepło, które coś robi z jej ciałem. Dzisiaj oświadczyła, że już jest uzdrowiona. Jezus działa na naszych oczach a my mimo wszystko dalej mamy problem, aby uwierzyć. Ile cudów musi się stać, abyśmy uwierzyli? Z Panem Bogiem.

Stały spowiednik

Stały spowiednik 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Pochwalę się, że po dłuższym czasie szukania stałego spowiednika w różnych kościołach w końcu znalazłem. Był bliżej niż myślałem, gdyż jest nim proboszcz jezuita z mojej parafii. Teraz moje przemyślenia na temat czy i czemu warto mieć stałego spowiednika. Jestem zadowolony z tych spowiedzi u jezuity. Kiedyś moje spowiedzi wyglądały jakby były idealne i takie formułkowe. Teraz odkąd chodzę do jednego spowiednika, to moje spowiedzi wyglądają zupełnie inaczej a dodatkowo mnie  zna z kręgu biblijnego w parafii. Jest to bardziej forma dyskusji, rozmowy, która potrafi trwać 15 – 20 minut. Daje mi rady jak dalej się rozwijać duchowo. Pokuty jakie od niego dostaje też są takie bardziej ambitne, jakkolwiek to zabrzmiało. Fajne jest też to, że jego dyżur zawsze jest w trakcie adoracji Najświętszego Sakramentu. Najlepsze, że nawet nie pytałem go o to, tylko stwierdziłem, że skoro ma zawsze dyżury w trakcie adoracji to wtedy i ja będę chodził. Naprawdę polecam stałego spowiednika. On widzi nasz rozwój duchowo i znając nas dłużej zawsze coś może doradzić. Z Panem Bogiem.

Bóg jest Wielki